Moje komentarze
- Akurat goliłem się, gdy zadzwonił telefon. Byłem pewien, że to brat telefonuje już ze Smoleńska. Usłyszałem jednak jakiś nieznajomy głos. Chyba był to któryś ze współpracowników ministra Sikorskiego. Później słuchawkę przejął sam minister.Współczuje jemu takiej wiadomości, to musiał być szok dla niego.
Dowiedziałem się, że doszło do katastrofy. Rozbił się samolot. Wszyscy zginęli. Powiedziałem mu: ″To jest wynik waszej zbrodniczej polityki - nie kupiliście nowych samolotów″. Na tym rozmowa się skończyła.Przepraszam ale czegoś tutaj nie rozumiem...gdy to rząd PO nie kupił samolotów to jest wyraz zbrodniczej działalności...a jak nazwać rząd PiS który samolotów też nie kupił chociaż wiedzieli że czas na to.
Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: ″to był błąd pilota″.Zakładając że J.Kaczyński mówi prawdę to skąd przeświadczenie o błędzie pilota u R.Sikorskiego?
Dodano: 2010-07-14 09:18:17komentarze (2)
2010-07-12 10:31:36
2010-07-01 10:36:01
2010-06-26 08:41:40
2010-06-22 18:30:03