Kropka nad „i”

Moje komentarze

Koszt przesyłki

13.XII

Co tutaj dużo mówić, koszt przesyłki jest tak dużo że kupno towaru za kilka złotych jest mało sensowne.
Ostatnio kupiłem kilka drobiazgów wartych kilka złoty, patrząc jednak na koszty przesyłki to odechciewa się kupować takich towarów. Właśnie dlatego coraz śmielej kupuje rzeczy prosto z Chin, a dokładniej z platformy Aliexpress. Wczoraj dostałem kolejny towar wart kilka złotych, zszywacz za który zapłaciłem 3zł. Zszywacz jest wręcz mikroskopijny i wygląda jak zabawka dla dzieci (3,8*1,6cm), ważne jednak że działa. Spodobał mi się do tego stopnia że dzisiaj rano zamówiłem kolejny oraz 1000 zszywek, razem koszt to... 5zł :) Kupując w Polsce nie dość żebym zapłacił trochę więcej za sam towar to doliczając do tego koszt przesyłki wyszłoby około 20 złotych. Prawda że różnica?! Aliexpress oferuje z reguły darmowy transport od towarów o niskiej wartości, dopiero przy droższych produktach koszt przesyłki zaczyna się od 10zł.
W tej chwili idzie do mnie 5 paczek z różnymi rzeczami, najdroższa paczka to 55zł a najtańsza niecałe 3zł.

Tagi: AliexpressChinazakupy

Pudełko z AliExpress

30.XI

Wczoraj dostałem zamówione na AliExpress pudełko o wymiarach: 14*8*4. Pudełko jest na suwak, pudełko przyszło nie zamknięte i wyglądało na typowy bubel. Z trudem poszło z zamknięciem ale po zamknięciu i trochę uformowaniu jest dobrze, teraz z łatwością się zamyka/otwiera. Są to sztywne dwie półkule zszyte materiałem, wnętrze jest wyściełane, na jednej połówce jest zabezpieczająca siateczka do połowy. Zmieściłem wszystko to co chciałem tam włożyć, szkoda że nie jest ciut większe ale ważne że wszystko się zmieściło. Zapłaciłem 8 złotych i jak za taką cenę to uważam że jest warto. Na paczkę czekałem 27 dni, jest to do przyjęcia czas oczekiwania. Być może kiedyś zamówię jeszcze większą wersje, w szufladzie walają się jeszcze drobiazgi które warto jakoś uporządkować.
Jeśli ktoś chciałby zobaczyć i ewentualnie kupić takie pudełko: Hoomall EVA Case Container.

Tagi: zakupyChinyAliexpress

Aliexpress

8.XI

Jest to Chińska platforma zakupowa, to samo co nasze allegro.
Mój pierwszy zakup był ponad rok temu. Od tego czasu kupiłem kilka rzeczy i zawsze dochodziły do mnie i było to co zamówiłem. Problemem jest tylko długi czas oczekiwania (oczywiście gdy nie dopłacimy do przesyłki), trzeba się liczyć z miesięcznym oczekiwaniem... w skrajnych przypadku aż dwa miesiące czekania. Mój najdroższy zakup to kolczyki a tak to drobiazgi w stylu przejściówki. Pomyślicie dlaczego warto kupować aż z Chin, przecież to daleko i koszt przesyłki powinien być spory. Nic bardziej mylnego, w Polsce się dokłada różne podatki, marże a towar i tak często jest przywożony z Azji lub z samych Chin. Kupując jakiś drobiazg z Polski np. za towar o wartości 10zł, drugie 10zł to koszt przesyłki. Kupując ten sam towar z Aliexpress nie tylko zapłacimy mniej ale też przesyłka bywa darmowa. Ostatnio kupiłem kabel microUSB -> USB (poprzedni mi się złamał przy wtyczce), zależało mi na kablu w oplocie i wtyczka kątowa. Za taki sam kabel na allegro (ta sama firma) bym zapłacił o 100% drożej + koszt przesyłki. Zamówiłem w takim układzie kabel z Aliexpress, co prawda czekałem miesiąc ale było warto, za jeden kabel w Polsce to kupiłem dwa z Chin. Nie jest to żadna tandeta czy wybrakowany kabel, używam codziennie do ładowania komórki i sprawdza się znakomicie. Kupiłem np. pluszaka też z Chin, dwie lupy itd. Kolejne dwie paczki do mnie idą.
Jeżeli ktoś zdecyduje się skorzystać z Aliexpress to zapraszam, jest teraz obniżka, która obowiązuje jeszcze przez kilka dni i można dorwać towar w niższej cenie nawet o 50%.

Tagi: zakupyChinyAliexpress

aliexpress

8.VIII

Pewnie nie każdy wie co to jest aliexpress, tak ogólnie jest to platforma zakupowa czyli takie Chińskie allegro.
Od dłuższego czasu wiedziałem co to jest ale dotychczas obawiałem się tam kupować. Spytacie co tam jest czego nie ma np. na allegro lub ogólnie w Polsce np. etui na nietypowe modele telefonów. Mam telefon firmy Xiaomi i ciężko jest w Polsce kupić pasujące etui, zwłaszcza że mam dosyć nietypowy model (Xiaomi Redmi Note 3 SE). Nie jest tak że nie ma wcale etui na mój model ale są tylko na tył telefonu i jeszcze dosyć marnej jakości. Zachciało mi się etui typu portfelowego i postanowiłem przejrzeć aliexpress pod tym kontem. Znalazłem etui które powinno pasować na mój model i jest portfelowe. Wpierw założyłem konto na aliexpress a potem zamówiłem dany towar.
Zamówienie złożyłem 15 lipca a dotarło do mnie wczoraj, niestety trzeba się liczyć z tym że przesyłka będzie szła około miesiąca. Ceny są podane w Dolarach lub Euro ale przy płaceniu jest podane ile będzie to nas kosztowało w Złotówka i w takiej walucie płacimy za towar. W przeliczeniu kosztowało mnie to niecałe 23zł, przesyłka do Polski jest gratis (można dopłacić do przesyłki aby szybciej do nas towar dotarł).
Samo etui bardzo dobrze pasuje, otwory w etui są zrobione i nie trzeba np. do ładowania komórki wyjmować z etui. Brakuje tylko otworu na czujnik i diodę powiadomień ale jeżeli komuś to potrzebne to bez problemu powinien wykonać potrzebny otwór np. gwoździem w etui.
Ogólnie jestem zadowolony zarówno z aliexpress jak i etui... być może jeszcze kiedyś skorzystam z aliexpress.

Tagi: aliexpressChinyzakupy

Szczęście do kupienia

21.X

Podobno pieniądze szczęścia nie dają... ale zakupy już tak. Ludzie nie potrzebują pieniędzy, by oszczędzać. Potrzebują ich, by kupować. Bardzo odkrywcze stwierdzenie ;) Materialiści w większym stopniu niż niematerialiści czerpią przyjemność z samego pragnienia posiadania. Hmm, czy to nie nazywa się już zakupoholizm? Cokolwiek byśmy zdobyli, co sprawia nam nawet olbrzymią radość, po jakimś czasie przestaje cieszyć, bo się do tego przyzwyczajamy Taa, prawda odjawiona :D Człowiek jest tak skonstruowalany że potrzebuje ciągle bodźców... nawet szczęścia. Psycholodzy rozkładają proces zakupów na atomy i badają go szczegółowo. Wnioski płynące z ich prac są optymistyczne, bo okazuje się, że dzięki pieniądzom można być jednak szczęśliwszym. Pieniądze rządzą światem i obojetnie czy to Paśtwo czy rodzina. W dodatku – co równie optymistyczne – kluczem do szczęścia nie jest ilość pieniędzy, ale sposób ich wydawania. Szczególnie jak jest ich mało... z drugiej strony to ZAWSZE jest ich mało ;) Warto kupować wrażenia, przeżycia, doświadczenia, bo mózg trudniej się do nich przystosowuje. Przekładając to na zwykły język to lepiej pojechać na wczasy niż kupić np. lepszy telewizor. Przygody z czasem nabierają wyrazistości, są reinterpretowane i w efekcie nawet niezbyt udane wakacje mogą po latach urosnąć do rangi świetnego przeżycia.Skąd my to znamy... a nie jest czasami tak że wtedy byliśmy młodsi i dlatego jest to miłe wspomienie. Rzeczy, które kupujemy, rzadko spełniają nasze wygórowane oczekiwania. No niestety tak często bywa. Satysfakcja z zakupu maleje jeszcze bardziej, gdy zaczynamy myśleć, co w zamian moglibyśmy mieć. Znam to z własnych doświadczeń np. kupują obecną komórkę. Materializm źle działa na jakość kontaktów ze znajomymi, a właśnie od tych więzi w dużym stopniu zależy poczucie szczęścia. To tylko udowadnia że człowiek jest zwierzęciem stadnym i samotny jest nieszczęśliwy. Jeśli już jednak kupujemy dobra materialne, warto unikać nadmiaru i rutyny. Mózg uwielbia niespodzianki. Tylko że wtedy robimy graciarnie w domu... chyba że regularnie wyrzucamy nasze poprzednie "niespodzianki" ;) W książce „Happy Money: The Science of Smarter Spending” radzi, by stosować prostą strategię: przerwa w kupowaniu, chociażby porannej kawy, pozwoli po jakimś czasie bardziej się nią delektować. Czyli nie wpadajmy w rutynę a będziemy szczęśliwsi. Kupując kawę czy ofiarowując jakiś inny drobiazg bliskiej osobie, mamy większą przyjemność, niż jeśli wydamy pieniądze tylko na siebie. Hmm, coś w tym jest. Warto też płacić od razu za to, co chcemy mieć. Odwrócona kolejność – najpierw konsumpcja, potem mozolne spłacanie kredytu – zabija dużą część przyjemności, jaką można mieć za pieniądze. Jestem tego samego zdania, kupowanie na kredyt zabija radość z zakupu... a już zaciąganie kredytu na wczasy jest moim zdaniem nieporozumieniem. Inną sprawą są zakupy czegoś potrzebnego nam w domu, na to kredyt czasami trzeba zabrać... tylko warto się zastanowić czy jest nam to niezbędne w domu. Wydawanie pieniędzy w taki sposób, by dawały jak najwięcej radości, nie jest równie proste jak ogólnie uniwersalne prawdy opisywane przez naukowców. Oj, to prawda. Zawsze jest łatwiej radzić komuś niż samemu to wdrażać w życie. Planując wydatki warto też pamiętać, by w miarę regularnie zasilać swoje poczucie szczęścia. Nie rzadziej niż co kilka miesięcy, gdyż radość i satysfakcja z zakupów utrzymuje się dość krótko. Rada bardzo dobra, gorzej z realizacją tego... chociaż np. pójście do kina nie jest takie drogie a tak samo sprawia nam radość (szczęście).
Podsumując te cytaty... róbmy to co sprawia nam radość a nasze życie będzie bardziej szczęśliwsze.

Tagi: szczęściezakupy

Wirtualne zakupy

9.I

Internet to pułapka dla tych co nie stosują podstawowych zabezpieczeń... niestety czasami naszą nieostrożność wykorzystują nasze dzieci. Namnożyło się gier on-line a każda oferuje zakup różnych dodatków do gier, ułatwień, przyśpieszaczy. Sam wpadłem kiedyś w szpony pewnej gry na którą wydałem kilka stówek, takie gry to potęga w wyciąganiu pieniędzy. Internetowa strona jednej z najpopularniejszych gier dla dzieci - The Sim's przypomina gigantyczne centrum handlowe. Akcesoria w kilkunastu kategoriach, w każdej kilkanaście obiektów w wielu kolorach i rodzajach - obok ubrań domy i wyposażenie wnętrz, zwierzęta i akcesoria dla zwierząt. Planowanie przy tym prawdziwych zakupów w Ikei na stronie internetowej tego sklepu to pikuś! Jeżeli ja wpadłem w szpony pewnej gry to co dopiero taki np. kilku latek? Nie chodzi jednak tylko o gry, w Internecie można kupić dosłownie wszystko. - Zostawiła włączony komputer, dziecko nawigowało po stronach motoryzacyjnych. Który samochód mu się spodobał, "klik" - kupował go. Kobieta dzwoniła spanikowana, jak to odkręcić - opowiada Patryk Tryzubiak, były pracownik Allegro. Odkręcaniem transakcji serwis jednak się nie zajmuje, za swoje konto każdy dorosły bierze odpowiedzialność. W tym przypadku to nieostrożność rodzica doprowadziła do takiej sytuacji. Zdarzają się jednak sytuacje gdy nasze dziecko świadomie wykorzysta naszą nieuwagę, niewiedzę. - Internetowe zakupy uczą przedsiębiorczości, to jak edukacja ekonomiczna. Ale dzieci mogą nie zrozumieć realnych konsekwencji swoich transakcji. Wirtualne jest konto bankowe i wirtualna jest karta kredytowa, na której złotówki też są wirtualne. Jak dziecko ma się nauczyć, że te pieniądze muszą również istnieć realnie, żeby miały wartość? Musimy dzieciom tłumaczyć, że pieniądze zdobywa się pracą. Cóż, trzeba edukować nasz dzieci... tylko kto do edukuje nas samych? 17-letnia Martyna z Warszawy ma dostęp do kont bankowych swoich rodziców - zna hasła, PIN-y, numery kart, e-mailowe konta na potwierdzenie transakcji.

Tagi: wirtualne zakupyzakupyallegroInternetdzieci

Moje strony
Portfolio
Opowiadania
Wiki

Archiwum
2018
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
X
XI
XII
2017
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
2016
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
XI
XII
2015
I
III
IV
V
VI
VII
IX
X
XI
XII
2014
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
2013
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
2012
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
2011
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
2010
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XII
2009
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
2008
IX
X
XI
XII
Wybrane tagi: NTC | Trzeciewiec | Książki | LTE
wpisy: 1040 | © 5.09.2008