Spiesz się powoli
Dzisiaj usłyszałem rzecz która mnie rozśmieszyła, ale po zastanowieniu taka wcale nie jest (i nie jest taka głupia na jaką wygląda). Chodzi o budowę autostrady która została skończona wcześniej niż w planach. Wykonawca skończył przed terminem budować 34 kilometrowy odcinek autostrady licząc na premię z tego tytułu...i się przeliczył. Teraz jest problem co z tym fantem zrobić, zamówienia publiczne nie przewidują takich sytuacji. A dlaczego to nie wydało mi się śmieszne po przemyśleniu tego? Wyobraźmy sobie budujemy autostradę np. 100km, podzielona na odcinki po 1/3 a każdy odcinek buduje inny wykonawca. Przypuśćmy że ten odcinek jest środkowy i zaczyna się jak i kończy w szczerym polu. Taki odcinek autostrady nie jest nikomu potrzebny...przy założeniu że te inne odcinki zostaną skończone zgodnie z planem czyli za rok. Ta sytuacja jest o tyle kuriozalna że zleceniodawca był niezmiernie zdziwiony tym faktem i nikt nie przewidział sytuacji że można zbudować autostradę przed terminem.
Puma | 2008-09-17 10:53:11