1)
Niefrasobliwość urzędów
Tak się zastanawiam czy urzędy są dla ludzi czy może ludzie dla urzędów?
Koło domu mojej przyjaciółki budują osiedle mieszkaniowe, problem w tym że dojazd do budowy przebiega przez skupisko domków, w jednym z nich mieszka przyjaciółka z rodziną. Mieszkań protestują, piszą pisma, rozmawiają z kim trzeba, są spotkania na których to teoretycznie są wysłuchiwane skargi mieszkańców. Budowa się toczy w najlepsze i wygląda na to że nikt nic sobie nie robi z mieszkańców okolicy zagrożonej ciężkimi samochodami.
Dzisiaj doszło tam do zdarzenia w którym ktoś mógł zginąć, na szczęście obyło się bez ofiar. Ciężarówka nie wyrobi się na zakręcie i uderzyła w barierkę która oddziela przejście z którego korzystają okoliczni mieszkańcy. Na zdjęciu widać że barierka jest uszkodzona. Mieszkańcy się martwią co będzie gdy tym przejściem zaczną dzieci chodzić do szkoły jutro. Urzędnicy najwyraźniej całą sprawę bagatelizują i twierdzą że budowa nie zagraża mieszkańcom.
Wyobrażam sobie obawy mieszkańców o swoje dzieci. Przyjaciółka ma małą córeczkę i szczególnie musi uważać na nią, ma niecałe dwa lata. Natomiast na spotkaniu z dyrektorami różnych wydziałów Urzędu Miejskiego usłyszeliśmy, że ″budowa nie stanowi żadnego zagrożenia dla mieszkańców naszej ulicy i wszystko odbywa się zgodnie z wszelkimi przepisami″.
Puma | 2009-08-31 15:28:34komentarze (0)
2)
Spiesz się powoli
Dzisiaj usłyszałem rzecz która mnie rozśmieszyła, ale po zastanowieniu taka wcale nie jest (i nie jest taka głupia na jaką wygląda). Chodzi o budowę autostrady która została skończona wcześniej niż w planach. Wykonawca skończył przed terminem budować 34 kilometrowy odcinek autostrady licząc na premię z tego tytułu...i się przeliczył. Teraz jest problem co z tym fantem zrobić, zamówienia publiczne nie przewidują takich sytuacji. A dlaczego to nie wydało mi się śmieszne po przemyśleniu tego? Wyobraźmy sobie budujemy autostradę np. 100km, podzielona na odcinki po 1/3 a każdy odcinek buduje inny wykonawca. Przypuśćmy że ten odcinek jest środkowy i zaczyna się jak i kończy w szczerym polu. Taki odcinek autostrady nie jest nikomu potrzebny...przy założeniu że te inne odcinki zostaną skończone zgodnie z planem czyli za rok. Ta sytuacja jest o tyle kuriozalna że zleceniodawca był niezmiernie zdziwiony tym faktem i nikt nie przewidział sytuacji że można zbudować autostradę przed terminem.
Puma | 2008-09-17 10:53:11komentarze (0)