Moje komentarze
2008
2009
2010
2011
2012
Kończą się pieniądze na budowę gigantycznej Świątyni Opatrzności Bożej na Polach Wilanowskich.Wcale a wcale mnie to nie martwi że budowa Świątyni Opatrzności Bożej ponownie jest wstrzymana z powodu braku pieniędzy... czyżby ludzie zrozumieli że w Polsce nie jest potrzebna kolejna super budowla tylko po to aby zaspokoić kościelne EGO? Podobno Polska jest w dobrej kondycji finansowej... podobno to odpowiednie słowo bo widać że po raz kolejny potrzeba kreatywnej księgowości aby zamieść pod dywan część długo publicznego. Ulżyło mi że tym razem Państwo (czyli wszyscy Polacy) nie zamierza finansowo wspomóc budowy. Stan surowy to jak czytam około 40 mln złotych... niestety (moim zdaniem) finansują to osoby najbiedniejsze czyli emeryci/renciści. Trochę mściwie mówiąc to niech piorun strzeli w tą budowlę i będzie koniec naciąganie ludzi na jeszcze jeden nikomu niepotrzebny monument... obawiam się jednak że wtedy odbudowa ruszy ze zdwojoną energią.
Puma | 2010-12-13 15:43:35komentarze (0)
Pieniądze zbierane na tace nie wystarczają proboszczowi z Pabianic. Dlatego zarządza dodatkową składkę. Każda rodzina ma przyjść z pieniędzmi do kancelarii. Albo złożyć na tacy w czytelnie podpisanej kopercie.Moim zdaniem to gruba przesada z dwóch powodów: 1) Datki są dobrowolne i jeśli jest ich mniej to się nie inwestuje tyle.
wybudował w Pabianicach wielkie Sanktuarium Świętego Maksymiliana Kolbego. Postawił pomnik Jana Pawła II. W ubiegłym roku kupił elektroniczny ekran na którym są wyświetlane teksty pieśni śpiewanych podczas mszy. A w tym chce wymienić 20 ławek w kościele.2) Datki powinny być anonimowe żeby nie doszło do tego że ten jest lepszym wiernym a tamten gorszy. Lista darczyńców jest czytana z ambony w każdą niedziele a w nagrodę jest modlitwa za nich. Interesujące jest że inni księża którzy się wypowiadali nie widzą w tym nic niestosownego, obiekcje budzi rejestracja danych osobowych ale to też nie u wszystkich. Podoba mi się wypowiedź jednej mieszkanki Pabianic
A proszenie o ofiarę w podpisanych kopertach z podanym adresem to forma przymusu. Mam w rodzinie kilka starszych osób i wiem jak zareagują na takie wezwanie. Wyciągną ostatni grosz i w kopercie zaniosą do kościoła.
Puma | 2010-02-23 17:46:42komentarze (0)