Wczoraj słuchałem piosenki
Macieja Maleńczuka, Niech żyje wojna i nasunęło mi się stwierdzenie że wiele prawdy jest w tych słowach. Wojna to znakomity interes dla garstki ludzi a reszta cierpi, umiera za...no właśnie za co umiera?
Polscy żołnierze uczestniczą w kilka wojnach na świecie (dla niepoznaki zwie się to interwencja w obronie demokracji lub podobnie), czy naprawdę Polska musi brać udział w tych wojnach? Czy przez wieki wypracowane dobre imię o Polskich żołnierzach i Kraju jako bez konfliktowym jest warte bliżej nieokreślonym interesom Kraju?
Pamiętam jaka była kolejka do chęci odbudowy Iraku ze zniszczeń wojennych...oczywiście nikt tego charytatywnie nie robi a jest to lukratywny interes. Po co było wpierw napadać na Irak a potem odbudować kraj ze zniszczeń wojennych?
No tak, zapomniałem że
wojna = interes.