11)
Fotyga męczennicą?
Ostatnio mnie zastanowiła sprawa kandydatury Pani Fotygi i przesłuchania na ambasadora przy ONZ. Skąd w ogóle Ona się tam wzięła skoro nie chciała zostać tym ambasadorem? Jak zrozumiałem to znalazła się tam dlatego że tak chciał Prezydent który...dał Premierowi wybór między złem a gorszym złem tzn. nie podpiszę listów nominacyjnych kilka ambasadorom którzy są już na placówkach jako osoby prywatnie. Co w takim razie mógł zrobić Premier? zgodził się na Panią Fotygę. Fotyga odegrała show przed komisją, mówią coś takiego "Moja przeszłość się wzdraga przed polityką zagraniczną tego rządu". Premier jej ulżył i pomimo takiej protekcji nie nominował jej na ambasadora. Teraz czekam na ruch Prezydenta.
Puma | 2009-04-28 10:41:05komentarze (2)
12)
Kto ma racje?
To żenujące, nie interesuje mnie kto ma racje w sporze czy Prezydent ma jechać do Brukseli. Bardziej bym się skłaniał do tego że chodzi o kampanie wyborczą niż dobro POLSKI. Jak tak można się bez przerwy kłócić...konstytucje mamy jedną a każdy interpretuje konstytucje...dowolnie. Polska nie zasłużyła na taki los, co prawda są w Polsce...uparciuchy, ale jak tak można? Nie, nie, ja tego nie chcę, nie chcę takich rządzących!
Puma | 2008-10-13 17:02:51komentarze (0)
13)
Prezydent > Premier
Pytanie: Jak zrobić aby Prezydent i Premier korzystając z jednego samolotu nie lecieli razem (w to samo miejsce docelowe)? Rozwiązanie jest proste i oczywiste. Leci samolotem Prezydent potem samolot wraca po Premiera, prawda że proste? ;) Może dla nas to nie jest za bardzo logiczne...jednak względy bezpieczeństwa wymagają aby Prezydent i Premier nie lecieli w tym samym samolocie. Niby wszystko jest dobrze...a jednak nie do końca, Prezydent i Premier mają wracać już w tym samym samolocie. Hm...czy tylko mi się wydaje że jest to zupełnie nie logiczne? Dodam że samoloty są dwa, ale załoga jest jedna, ot takie kuriozum Polskie ;) ps. To nie koniec kłótni na linii Prezydent - Premier, ale nie to było tematem tego komentarza.
Puma | 2008-10-11 13:50:45komentarze (4)