1)
Spis powszechny
Wczoraj zakończył się spis powszechny... teraz czytam że powszechny jest tylko z nazwy. Dlaczego w mediach informowano że rachmistrz zapuka do nas i informowano o karach skoro spis powszechny dotyczył wąskiej grupy osób które w jakiś dziwny sposób była reprezentacyjna dla wszystkich? Nie pojmuje jak ma mnie reprezentować jakaś tam grupa... zapewne nie należę do średniej statystycznej ale mieszkam w Polsce i z jakiej racji ma o mnie decydować jakaś grupa osób które niby mnie reprezentuje? Jeżeli rząd bierze pod uwagę osoby reprezentujące wszystkich to na jakiej podstawie została wybrana ta grupa osób? To jakieś przysłowiowe masło maślane, reprezentuje mnie grupa osób wybrana na podstawie czego? jeśli spisu powszechnego który to spis był na podstawie osób wybranych przez inną grupę osób to w takim przypadku wszystkie spisy które są niby powszechne są tak naprawdę nic niewarte. Wydawało mi się że spis powszechny przeprowadza się po to aby zorientować się o stanie FAKTYCZNYM a nie fikcji która jest statystycznym bełkotem. Czytam że niektórzy się spisali przez Internet aby rachmistrz nie przyszedł do nich i aby nie płacić kary... przy okazji napisali bzdury w formularzu. Ogólnie jestem zbulwersowany tym niby powszechnym spisem, nie chcę aby za mnie decydowała jakaś statystyka... mogłem się spisać przez Internet ale na niektóre pytania nie wiedziałem co odpowiedzieć a gdyby rachmistrz przyszedł to sprawa pewnie jest prostsza.
Puma | 2011-07-01 10:04:25komentarze (5)
źródło: gazeta.pl