Moje komentarze
2008
2009
2010
2011
2012
Wszystkie rozrywki Grasiów zostały oczywiście skrzętnie podliczone. Autorzy spotu przypominają bowiem, że ″usługa hotelowa″ kosztowała 4,5 tys, a ″usługa gastronomiczna″ to wydatek rzędu 90 zł.
Julia Pitera, partyjna koleżanka Grasia i minister ds. korupcji nie widzi w sprawie nic niewłaściwego. - Czasami zabieram męża w podróże, bo się czuję lepiej z tym - mówiła w radiu RMF FM.Nie mam nic przeciwko zabieraniu rodziny, ważne aby za członka rodziny płacili z własnej kieszeni a nie mojej.
Graś przyznał, że zafundował synowi wyjazd na koszt państwa. - Miałem zarezerwowany nocleg. Syn spał ze mną w pokoju. Ale koszty wyżywienia pokryłem osobiście - tłumaczył polityk.
Puma | 2009-09-08 08:35:02komentarze (0)