1)
Telefony komórkowe
Niedawno stałem się posiadaczem telefonu komórkowego marki Nokia (6700s), jest to moja kolejna Nokia i mam pozytywną opinię o tej marce... ale nie o tym chciałem napisać. Jak wiadomo telefony komórkowe potrafią obfitować w różne funkcję... czy jednak potrzebne nam takie funkcje w komórce? Patrząc na moją Nokie 6700s można stwierdzić że jest to bardziej zabawka niż telefon komórkowy. Ma np. ciekawsze gry niż mój poprzedni telefon... stwierdzam że gry nijak się mają to użytecznych funkcji komórkowych, idąc dalej, aparat fotograficzny też jest zbędny. Serwisy społecznościowe w komórkach to teraz prawie niezbędność... tylko czy to nam potrzebne? Komórki zatracają swoją podstawową funkcję a stają się narzędziem do wszystkiego i niejako dublują funkcja laptopa. Za cenę dobrej komórki tzn. z wszelkimi bajerami można kupić sobie laptopa + zwykłą komórkę do dzwonienia (szok). Wracają do mojej komórki... gdybym obecnie miał wydać tyle kasy na komórkę to prawdopodobnie bym jej nie kupił i pozostał przy moim Samsungu D900i. Ceny komórek są koszmarne dla przeciętnie zarabiającego obywatela, nie wspominając o np. emerycie. Śmiem stwierdzić że na komórkach z bajerami zarabiają głównie sieci komórkowe kusząc niższymi cenami w zamian za podpisanie umowy na dwa lata. Wbrew pozorom ceny na umowy nie muszą być tańsze niż w sklepach... nie wspominają o rynku wtórnym.
Puma | 2011-05-24 09:10:42komentarze (5)
2)
Kaczyński > Sikorski
Czytam wiadomości z kraju i jedna przykuła moją uwagę, jest to rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Radosławem Sikorskim (telefoniczny zawiadomienia o katastrofie pod Smoleńskiem). - Akurat goliłem się, gdy zadzwonił telefon. Byłem pewien, że to brat telefonuje już ze Smoleńska. Usłyszałem jednak jakiś nieznajomy głos. Chyba był to któryś ze współpracowników ministra Sikorskiego. Później słuchawkę przejął sam minister.
Współczuje jemu takiej wiadomości, to musiał być szok dla niego. Dowiedziałem się, że doszło do katastrofy. Rozbił się samolot. Wszyscy zginęli. Powiedziałem mu: ″To jest wynik waszej zbrodniczej polityki - nie kupiliście nowych samolotów″. Na tym rozmowa się skończyła.
Przepraszam ale czegoś tutaj nie rozumiem...gdy to rząd PO nie kupił samolotów to jest wyraz zbrodniczej działalności...a jak nazwać rząd PiS który samolotów też nie kupił chociaż wiedzieli że czas na to.
Dalej jednak jest coś zdumiewającego Znów dzwonił Sikorski i kategorycznie stwierdził, że katastrofa była wynikiem błędu pilota. Pamiętam jego słowa: ″to był błąd pilota″.
Zakładając że J.Kaczyński mówi prawdę to skąd przeświadczenie o błędzie pilota u R.Sikorskiego?
Puma | 2010-07-14 09:18:17komentarze (3)
źródło: gazeta.pl