1)
Prezydent > bal cd.
Tego to już nie rozumiem całkowicie. Prezydent nie zaprasza L. Wałęsy a potem się dziwi że inni tylko o tym mówią zamiast o tym...jaka to Polska dzielna, wielka, wspaniała itd. Nawiasem mówiąc to nie wiem o czym można mówić po uroczystościach takich jak odzyskanie niepodległości? Na szacunek trzeba sobie zasłużyć w obecnych czasach a nie cały czas ogrzewać jak było...może jestem innej daty, ale czasy się zmieniły od tamtej pory i przypominanie innym krajom że byli bee a Polska cacy jest...nie na miejscu. Obecny Prezydent czy tego chcę czy też nie dobrze wie że L. Wałęsa się liczy w świecie i próby ignorowania tego faktu przynoszą odwrotny skutek do zamierzonego. Na zakończenie zacytuje artykuł z gazety.pl pod dosyć wymownym tytułem Brudziński: "Wiejskie głupki" dezawuują prezydencką galę: 'Według niego prezydent miał prawo do pominięcia Wałęsy z powodu antypatii, jaka występuje między nimi'. Teraz pytanie, czy bal (który i tak się skończy galą a nie balem z tańcami) Prezydencki był wiejską potańcówką czy oficjalnym balem z okazji niepodległości?
Dodano: 2008-11-12 10:14:47komentarze (0)